Pieluchy wielorazowe – zestaw startowy

Pieluchy wielorazowe mają ten plus, że nie ma opcji, że nagle się skończą, a wszystkie sklepy juz są zamkniete i zostajesz w kropce. Jeśli mamy przygotowaną odpowiednią ilość, nie ma problemu, że nie starczy nam pieluch. A ile to jest „odpowiednia ilość” i co właściwie powinno się znaleźć w takim zestawie, aby swobodnie używać wielorazówek?

Ile pieluch wielorazowych na początek?

Wszystko zależy od tego, od jakiego wieku będziemy używać pieluch wielorazowych. Trochę inny zestaw kupimy, jeśli będziemy zaczynać od noworodka, a trochę inny, jeśli chcemy poczekać 2-3 miesiące z pieluchami wielorazowymi. O pieluchowaniu noworodka napiszę wkrótce, a dzisiaj omówię zestaw startowy dla trochę większego niemowlaka, powiedzmy dwumiesięcznego, czyli takiego, dla którego powinien być już odpowiedni rozmiar uniwersalny pieluch.

Nam przy obojgu dzieciach wychodziło mniej więcej po siedem, osiem pieluch na dobę. Nasz zestaw początkowy to było piętnaście pieluch i spokojnie nam to wystarczyło. Zasada jest taka, że połowa pieluch jest w użyciu, a druga w tym czasie się pierze i suszy.

Wiemy już więc mniej więcej ile pieluch nam potrzeba (15-20), teraz przychodzi pytanie, jakie to mają być pieluchy, bo jest ich kilka rodzajów (więcej informacji o rodzajach pieluch napiszę niedługo).

My na dzień wybraliśmy kieszonki, bo są łatwe w użyciu i schną szybciej niż np. all in one. Kieszonki składają się z pieluchy „zasadniczej” i wkładów, które wkładamy do środka przez otwór z tyłu pieluchy, czyli właśnie ową kieszonkę. Ponieważ czasem warto włożyć podwójny wkład (np. na spacer) i wkłady schną dłużej, my mieliśmy więcej wkładów niż pieluch.

Na noc wybraliśmy zestaw formowanka plus otulacz, bo są bardziej chłonne i nie trzeba będzie martwić się o „przecieki” czy przeciekanie pieluchy.

U nas więc zestaw startowy przy pierwszym dziecku, na dwa dni, wyglądał tak:

  • 15 pieluch kieszonek
  • 25 wkładów
  • 3 formowanki
  • 2 otulacze

Taki zestaw spokojnie wystarczał nam przy jednym dziecku, przy codziennym praniu, a czasem nawet dało się zrobić pranie co dwa dni.

Jeśli natomiast chcemy postawić na otulacze i wkłady albo formowanki, to na początek warto się zaopatrzyć w:

  • 5-6 otulaczy
  • 2-3 formowanki
  • 20 wkładów

Pieluszki all in one albo kieszonki sprawdzają się dobrze przy starszych, ruchliwych dzieciach, więc z ich zakupem można trochę poczekać. Ale jeśli chcecie mieć ułatwione zadanie na wyjściach lub jeśli czasem zdarzy się, że dziecko będzie przebierał ktoś nie obeznany z pieluchami wielorazowymi, to dużo łatwiejsze w obsłudze są właśnie kieszonki albo pieluchy AIO i warto mieć ich 2-3 sztuki.

Ale tak naprawdę, każdy polubi coś innego. Jedna osoba wybierze kieszonki, inna będzie wolała SIO czy otulacz i wkłady. Jedni kochają tetrę, inni formowanki itd. Ciężko na coś się zdecydować, zanim się spróbuje. Dlatego radzę na początek kupić (mogą być używane) lub wypożyczyć kilka różnych systemów i sprawdzić, co nam najbardziej odpowiada. Potem możemy zacząć większe zakupy, a to co nam nie odpowiadało, odsprzedać.

 

Co oprócz pieluch?

Oprócz pieluch potrzebujemy kilku drobnych akcesoriów.

  • Olejek z drzewa herbacianego – ma działanie bakteriobójcze i niweluje przykry zapach, a do tego jest naturalny. Należy dodać kilka kropel do płynu do prania i warto zakroplić go też do worka, w którym przechowujemy zużyte pieluchy.
  • Środek odkażający – dodajemy go do prania. Teoretycznie pranie w 60 stopniach powinno zabić bakterie, ale ja na wszelki wypadek wolę też dodać coś odkażającego do płynu do prania.
  • Zamykany kosz na pieluchy – Po całym dniu z pieluch będzie wydobywał się silny zapach mocznika. Warto więc zadbać o to, aby trzymać pieluchy w zamkniętym pojemniku wyłożonym workiem foliowym (np. takim na śmieci). Może to być specjalny, szczelnie zamykany pojemnik na pieluchy, a może to być po prostu jakikolwiek zamykany pojemnik.
  • Płyn lub proszek do prania – pieluchy lepiej prać w płynie do prania, a nie w proszku, bo płyn łatwiej się z nich wypłukuje, ale nie ma większych przeciwwskazań co do prania w proszku.

Jaki jest koszt zestawu początkowego pieluch wielorazowych?

Koszt kieszonek to od 25zł do 80 za sztukę.  Wkłady też mają rózne ceny, od tańszych z mikrofibry (ok 7zł za sztukę), po droższe, np  bambusowo weglowe. Cena otulacza to około 50-90zł, a formowanki 30-40zł.

Tutaj więc wszystko zalezy od tego, jakie pieluchy wybierzemy.

W opcji tańszej wyniesie nas to:

(15 kieszonek * 25zł) + (25wkładów *7zł) + (2formowanki * 30zł) + (2 otulacze * 50zł) = 375zł + 175zł + 60zł + 100zł = 710zł

 

W opcji najdroższej (na prawdę wersja delux, której ja nie posiadam i świetnie bez tego dajemy radę), to:

(15 kieszonek * 80zł) + (25wkładów *14zł) + (2formowanki * 40zł) + (2 otulacze * 90zł) = 1200zł + 350zł + 80zł + 180zł = 1810zł

 

Bardzo duża różnica, a druga suma wydaje się kosmiczna, prawda? Jak już wspomniałam – to zalezy od tego, jakie wybierzemy pieluchy, a da się to zrobic spokojnie za równowartość pierwszej kwoty, kupując od polskich producentów. Może ta suma 710zł też nie wygląda na małą, ale przeciez wyprawke dla dziecka kompletuje się wcześniej, więc kilka pieluch miesięcznie, nie zrujnuje waszego budżetu. Za to potem, przez cały okres pieluchowania, nie będziecie musieli wydawac na to pieniędzy. Ja używam tych pieluch obecnie przy trzecim dziecku i oszczędności są ogromne w porównaniu z ztym, ile musiałabym przeznaczyc na jednorazówki.

 

 

Podobne artykuły